środa, 16 maja 2018

Recenzja książki LO Story

Cześć wszystkim!

W tym jakże pięknym i wyjątkowym miesiącu (maju) przychodzę do Was z recenzją, której napisania nie mogłem doczekać się już od bardzo dawna. Brak czasu, który jest dla mnie swoistym problemem zauważalny jest nie tylko tutaj, na blogu ale także w codziennym życiu.

Jakiś czas temu udało mi się nawiązać pierwszą współpracę z wydawnictwem Videograf S.A. które przysłało mi książkę LO Story autorstwa Magdy Skubisz za co uprzejmie dziękuję.
Zostawiam Wam linka: → Link

Na sam początek opowiem coś króciutko o fabule. Akcja utworu ma miejsce w pobliżu granicy Polsko-Ukraińskiej, czyli w południowo-wschodniej części kraju. Czas jest regularny, gdyż każdy rozdział rozpoczyna kolejny dzień tygodnia. W powieści zauważamy wyraźną przewagę młodych bohaterów. Najważniejszymi z nich są: Ala o pseudonimie Lusia, Kasia - Ryba, Łukasz - Master oraz Zenon, czyli Burak. Uczęszczają oni do dość obskurnego i niesympatycznego Liceum Ogólnokształcącego na profil humanistyczny. W szkole największym postrachem jest matematyczka Mariola Wszanka. (lub też jak wołają na nią uczniowie - Gnida) Uczą tam również polonistka zwana jako Zosia Narkoza, Zielona - wychowawczyni klasy 2 b do której przynależą główni bohaterowie, Haskal - najbardziej lubiany nauczyciel w szkole oraz inni, o których dowiecie się (mam nadzieję) czytając książkę. Wszyscy, zarówno uczniowie jak i nauczyciele starają się być zawzięci i pewni siebie co niestety często ich gubi. Dodam jeszcze, że młodzież którą tam zobaczycie może być kompletnie odmienna od Waszych oczekiwań "idealnej".


Wiem, że nie zdradziłem zbyt wielu szczegółów dotyczących treści, ale większość osób (w tym ja) stroni od spojleru, zatem wypisanie wszystkiego byłoby co najmniej nieprzyzwoite.
Moim zdaniem książka została napisana krótko mówiąc CUDOWNIE. Podziwiam autorkę za tak szeroki zasób słownictwa jakim się posługuje. W utworze mojemu oku nie umknęła odrobina przekleństw, ale to dodaje swoistego uroku, a także odzwierciedla prawdziwe sytuacje z życia. Czytając LO Story ani trochę nie miałem wrażenia monotonności i znudzenia.Wręcz przeciwnie, w tekście cały czas coś się dzieje, a akcja toczy się bardzo dynamicznie.
Ogromnie polecam tę lekturę dla osób, które chcą "odpocząć" od książek czytanych na co dzień. Dla mnie była to dobra odskocznia.


A wy? Czytaliście może LO Story? Co sądzicie o tej perfekcyjnie oddającej obraz życia uczniów opowieści? Dajcie koniecznie znać w komentarzach! Mam nadzieję, że po dłuższej nieobecności będą one liczne.
Do następnego
Pa

4 komentarze:

  1. Świetna recenzja, bardzo mi się podoba twój styl pisania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pioter, toś ty kawy jeszce nie pijes. Za malutki jestes

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja, myślę, że to idealna książka dla nastolatków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. LO Story, Dzin&Dżus, Chałturnik, teraz czekam na książkę o Masterze :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, dajecie mi przez to ogromną motywację do dalszego pisania :*